Wycieczka rowerowa z maluchem za miasto – siodełko czy przyczepka?

Droga Redakcjo!

Mam na imię Marta, mój mąż to Przemek, a nasza najmłodsza latorośl to Jagoda. Jesteśmy tzw. aktywnymi rodzicami, to znaczy nie wyobrażamy sobie spędzania wolnego czasu bez ruchu i aktywności. Rower, zwiedzanie ciekawych miejsc i góry to nasze pasje. Chcielibyśmy je pielęgnować także teraz, kiedy na świat przyszła Jagoda. Rowery mamy sprawne, a pogoda zachęca do wyjazdów za miasto, jednak mamy problem z wyborem bezpiecznego sposobu przewożenia córki. Nie wiemy, co będzie lepsze – siodełko czy przyczepka. Pytaliśmy w sklepach, ale opinie były podzielone. Chcielibyśmy, żeby wycieczki były frajdą dla dziecka, czyli także go zbytnio nie męczyły. Dodam, że Jagoda ma skończone 2 latka i już samodzielnie chodzi. Z góry dziękujemy za udzieloną odpowiedź!

Pozdrawiamy,

Marta i Przemek


Marto i Przemku,

Lato to najlepszy czas, żeby wyjechać z miasta i poobcować z naturą, a tym samym zaszczepić pasję odkrywania świata u małego dziecka. Wielu rodziców zastanawia się nad wyborem sposobu podróżowania na rowerze z dzieckiem. Fotelik umieszczony z tyłu roweru wcale nie jest bezpieczniejszą opcją, ponieważ pojazd wraz z nim staje się mniej stabilny a przy trudniejszych czy gwałtownych manewrach dziecko jest skazane na upadek razem z rowerem. Przyczepka jest bezpieczniejszym rozwiązaniem – w razie kraksy długi dyszel uniemożliwia jej wywrócenie się. Poza tym w przyczepkach często są zamocowane pasy bezpieczeństwa.

Komfort malucha podczas jazdy to kolejna priorytetowa kwestia. Niestety, na foteliku nie uchronimy dziecka przed owadami, nagłymi opadami deszczu czy dużym nasłonecznieniem. Inaczej w przyczepce, do której można zawiesić moskiterę. Przy dłuższych przejażdżkach dziecko często zasypia. Jeśli zdecydują się Państwo na fotelik, proszę pamiętać o tym, że trzeba się zatrzymać i dać córce się wyspać. Zwisająca główka dziecka na foteliku jest nie do przyjęcia. Zaletą przyczepki jest to, że dziecko zaśnie w komfortowych warunkach w pozycji półsiedzącej czy półleżącej.

Jeśli Państwa dziecko to zachłanny obserwator świata, fotelik także nie jest najlepszym rozwiązaniem. Dlaczego? Dziecko umieszczone za plecami rodzica widzi tylko jego plecy i teren znajdujący się po bokach, czyli niewiele. W tej sytuacji przyczepka jest o wiele lepsza – dziecko ma szerokie pole widzenia. Z kolei fotelik na pewno będzie lepszy dla małego gaduły , ponieważ ten będzie miał stały kontakt z rodzicem i będzie mógł komentować wszystko, co widzi.

Reasumując, na krótkie przejażdżki polecamy fotelik, przy dłuższych trasach lepszym rozwiązaniem jest przyczepka. Proszę wziąć wszystkie aspekty pod uwagę i zdecydować się na wygodniejsze i bezpieczniejsze rozwiązanie.

Pozdrawiamy,

Redakcja